Czerń zanurzona w czerni…

27 listopada 2016 przez Anna Rusiniak-Malinowska | Brak komentarzy

Dużo piszę o ciemnych wnętrzach i ciemnej kolorystyce… Sama zastanawiałam się skąd ta miłość do ciemnych wnętrz… Przez moment nawet myślałam czy nie jest to pewien rodzaj buntu :)))…  lubię iść pod prąd, a skoro wszyscy robią sobie biało-szare wnętrza… to ja będę robiła czarno-niebiesko-zielone… całe szczęście, aż taką buntowniczką nie jestem i naprawdę uwielbiam ciemne wnętrza. Cenię je przede wszystkim za piękną ekspozycję wszystkiego co się w nich znajdzie, za niespotykany klimat, głębię, magię i tajemniczość. Patrząc na ciemne wnętrza pomimo iż widzę wszystkie elementy bardzo wyraźnie i tak mam wrażenie, że jest coś, co się ukryło przede mną… tajemnica, której nie mogę dosięgnąć wzrokiem…  z jednej strony jest niezauważalna, ale jednak dostrzegalna na jakimś meta poziomie… Tak – to wszystko trochę mistyczne, ale tak właśnie myślę o wnętrzach, w których jest dużo mroku… pozytywnego, magicznego mroku… Może właśnie dlatego tak bardzo kocham oglądać „Sherlock Holmes” i czytać Shakespeare….

black11black5blck black in bl 7c6d79e5f6b60086b4e506428fa55a4c

fot.Pinterest

 

Fototapeta w Le Coucou

23 listopada 2016 przez Anna Rusiniak-Malinowska | Brak komentarzy

Myślę, że każdy z nas (no chyba, że czyta to jakiś ośmiolatek :)) miał doświadczenia w swoim życiu z tapetą. Ta dekoracyjna forma upiększenia wnętrza rodzi wiele kontrowersji. Spotykam klientów, którzy wręcz z dreszczykiem odrazy wspominają swoje „tapetowe” przeżycia. Rozumiem to doskonale, albowiem sama w pokoju miałam beżową tapetę z powtarzającymi się obrazkami uroczej dziewczynki o bujnych włosach – cały deseń ułożony był w pasy z dziewczynek w kolorze ciemnego brązu… i wspomnienia te naprawdę trochę straszą. Całe szczęście w dzisiejszych czasach tapety są przepiękne, oryginalne i wyjątkowe… od dłuższego czasu już przeżywają swój renesans. Dotyczy to zarówno tapet klasycznych jak i fototapet. Wszystko oczywiście należy do dobrego smaku i gustu… I tak jak z modą tak samo z naszymi wnętrzami. Czy spódnice kiedyś wyjdą z mody ? Wszystko zależy od kroju, tkaniny i koloru, tak samo w przypadku tapety czy fototapety.  Wszystko zależy od detali, wykonania… a na końcu połączenia tapety z naszym wnętrzem, czyli od wyczucia.  Napotkane przeze mnie wnętrze restauracji Le Coucou urzekło mnie znajdująca się tam właśnie fototapetą. Lubię takie wnętrza, które można określić mianem wyrafinowana elegancja. Lubię taki styl, w którym połączone są różne style z absolutnym wyczuciem – są one trudne w aranżacji, ale jakże efektowne. Pełne charakteru, wnętrza muszą być jakieś… nie brak w nich fantazji, kreatywnych pomysłów i przede wszystkim koloru.

le-coucou_barseating_2016_medres_ditte-isager-2-w640h480le-coucou_bardetail_2016_medres_ditte-isager-1-w640h480

W nowojorskiej restauracji fototapeta położona została na ścianie z wielkim oknem – dało to spektakularny efekt  - drzewa sprawiają wrażenie trójwymiaru, gdzie miesza się to co za oknem z tym co w środku… Fototapeta sprawia wrażenie jakby drzewa z zewnątrz „wchodziły” do wnętrza postaci cieni rzuconych na ścianę… To jest przykład idealnie położonej fototapety… Decydując się na tapetę lub fototapetę już w planowaniu nie szukajmy ściany ekspozycyjnej dla nich, tylko postarajmy się wpisać je w nasze wnętrze. Kolejnym ważnym punktem jest ogranie tej tapety, nie zostawiajmy pustej ściany ponieważ jest na niej tapeta – wręcz odwrotnie ograjmy ją obrazami, grafikami czy też wielkimi wazami z roślinami. Tapeta, która ma powtarzalność wzoru umieszczona na jednej ścianie i pozostawiona sama sobie będzie nudna. Potraktujmy naszą tapetę jako tło do tego co chcemy namalować we wnętrzu… jestem przekonana, że wtedy dzieło będzie wyjątkowe :)

coucou2 coucou1coucou3

 fot. Ditte Isagner 

Ulyana Sergeenko i mroczna, a zarazem magiczna sesja zdjęciowa…

19 listopada 2016 przez Anna Rusiniak-Malinowska | Brak komentarzy

 Ulyana Sergeenko dzięki, której powstały te zdjęcia to projektantka, lew salonowy i blogerka modowa – tak w skrócie można opisać jej postać. Co sprawiło, że piszę właśnie o niej? Klimat, klimat i jeszcze raz klimat… Powoli zaczynam dostrzegać, że w swoich działaniach kieruje się głównie atmosferą i nastrojem – wszystko co ma barwę emocjonalną, lekko surrealistyczną mnie pociąga.  Lubię klimaty, które mają w sobie mieszankę bajki, ale są demoniczne zarazem… Oczywiście ciemna kolorystyka jako tło wszelkich obrazów w postaci aranżacji wnętrzarskich, czy też kadrów zdjęć – wszystko to, jest właśnie tym, czym ma być… Ta sesja zdjęciowa właśnie taka jest… pełna magii… najbardziej podoba mi się ostatnie zdjęcie z dziewczyną… wykradającą jajka z gniazda, czy też wnoszącą je do gniazda… To co uwielbiam to trójwymiarowość przekazu… takie klimaty pozwalają na różnorodną interpretację, historii jakie możemy stworzyć na podstawie tych zdjęć mogłoby być tysiące… A Ty masz swoją?

forest2 forest1forest

 

„Happy products for happy people”…

17 listopada 2016 przez Anna Rusiniak-Malinowska | Brak komentarzy

Z wielką radością pragnę ogłosić, że jesteśmy wyłącznym dystrybutorem na terenie Polski marki Pip Studio. Od lat byłam związana z tą marką i darzę ich wzornictwo ogromną sympatią. Wszystkie kwiatowe ornamenty jakie znajdują się na produktach tej marki mają prawdziwą klasę. I choć nie przepadam za florystycznymi deseniami, tak te, naprawdę przypadły mi do gustu. Wysoka jakość wykonania, piękna kolorystyka, oryginalne wzory i bardzo pozytywna energia – którą daje nam właśnie ta dynamika barw. Wczoraj dotarła do nas pierwsza duża dostawa, a w niej dwie kolekcje: Royal i Royal White. Już zdobią nasz showroom na specjalnie dla nich przygotowanym miejscu :) Hasło przewodnie marki Pip Studio to:”happy products for happy people”.

malabelle_pip_studiomalabelle_pip_studio1mala_pip

 

 

Bar Botanique – kiedy zieleń miesza się z zielenią :)

15 listopada 2016 przez Anna Rusiniak-Malinowska | Brak komentarzy

 Zielony kolor podobno uspakaja… mnie z pewnością :) zieleń zajmuje specjalne miejsce w mojej duszy i w sercu. Uwielbiam ten kolor za to, że jest naturalny, kojarzę go z lasem, bujną roślinnością, elegancką i długą suknią w soczystej zieleni (przyznam się Wam, że niedawno właśnie taką nabyłam – suknię moich marzeń w kolorze zielonym… długa do kostek z szafirowymi zapięciami przy mankietach:)). Poza tym zieleń ma w sobie głębię – nie każdy kolor to potrafi – obok zieleni stoi niebieski a połączenie tych dwóch barw jest moim szaleństwem totalnym. I taki właśnie jest Bar Botanique w Amsterdamie – tak więc nie mogło go zabraknąć na blogu :) Przepełniony zielenią z lustrami zawieszonymi w abstrakcyjnych aranżacjach wprawiających nas w małą zadumę… Mnóstwo zieleni z dodatkiem deep blue :)

ps. dawno mnie nie było, ale właśnie wróciłam i będę dwa razy w tygodniu – wszystkich, którzy lubią „mnie czytać i oglądać” serdecznie zapraszam :)

bar-botanique-by-studio-modijefsky-amsterdam-o Bar-Botanique-Cafe-Tropique_discover-a-rainforest-like-feel_BOTANIQUE_02 bar-botanique-studio-modijefsky-amsterdam-dutch-netherlands-green-forest-rainforest-tropical-foliage-_dezeen_1568_16 bar-botanique-studio-modijefsky-amsterdam-maarten-willemstein-16 barbotaniqueamsterdam1 framemag_bar_botanique_amsterdam_studio_modijefsky_frameweb05

źródło: www.barbotanique

Zabezpieczenie strony / Security check

Zauważyliśmy iż z Twojego IP wygenerowano bardzo dużą ilość zapytań do naszego serwera. W celu ochrony przed wirusami i spamem nałożyliśmy ograniczenia na Twój adres IP.

Our security system noticed large volume of connections from your IP. We have restricted access to our servers form your IP.

W celu zdjęcia blokady prosimy o podanie kodu z obrazka / To continue, please type the characters below:

CAPTCHA ImageOdśwież obrazek / Refresh image

Linki

  • Facebook
  • Instagram
  • Malabelle
  • Moim zdaniem
  • Nasz dom
  • Showroom Malabelle – film z otwarcia
  • Trusted Shops