Archiwum dla Wrzesień, 2012

Turkus i kolory jesieni

28 września 2012 przez Anna Rusiniak-Malinowska | Brak komentarzy

Turkus jest piękną barwą, choć nie łatwą do ogrania we wnętrzu. Aby je wypełnił z klasą i brakiem przesytu, kolory go otaczające  powinny być wyciszone i pozwolić mu grać pierwsze skrzypce. Turkus jest raczej wspomnieniem lata niż zapowiedzią jesieni. Lubię jesienne barwy, jednak we wnętrzu nie do twarzy byłoby mu w nich. Co innego gdybyśmy zobaczyli go na zewnątrz jako kolor jesiennego płaszcza, cieplego szala czy komina. Jako dodatek w ubiorze, który kontrastowałby z naturalnymi kolorami opadających liści i w całym bogactwie kolorystycznym jesieni wyglądałby bardzo intrygująco… Piszę o turkusie a w myślach mam pudrowe beże, delikatną lub nasyconą czerwień, dużo szarości i chęć na gorącą czekoladę. Słucham „Perfum Genius” i myślę, że jest to muzyka idealna do porannej kawy, powolnego rozbudzenia zmysłów bladym świtem, przywitania świata i podziwiania jego piękna… Zarówno z turkusem jak i całą masą jesiennych beżów, brązów, czerwieni i żółtego, który nie jest już zielony a za chwilę będzie pomarańczowy  pozdrawiam Was ciepło :)


fot. Pinterest

Z nutką poezji o naszych nowościach :)

25 września 2012 przez Anna Rusiniak-Malinowska | Brak komentarzy

Jesienne wieczory w blasku klasycznych żyrandoli, na których widnieje patyna czasu. W antycznych kolorach bieli i szarości blaskiem lekko przygaszonego światła pokazują swą dostojność a zarazem skromność przez sznury przezroczystych korali. Tu i tam prześwituje rdza dumna iż jest sprawczynią ich wyjątkowego charakteru… Pięknie prezentują swą sylwetkę w klasycznych i francuskich wnętrzach. Przyzwyczajone do chłodnych klimatów Skandynawii odnajdą się również w industrialnych jak i nowoczesnych aranżacjach.

Długo oczekiwane żyrandole wraz  z jesienno-zimową kolekcją zawitały do nas :) Serdecznie zapraszam



„Obrazki z podróży”

21 września 2012 przez Anna Rusiniak-Malinowska | 2 komentarze

Kiedy zaczynałam pierwsze projekty naturalną inspiracją były dla mnie podróże. Sięgałam pamięcią do obrazów z przeszłości, które kojarzyły mi się z przyjemnymi chwilami. Z jednej strony to prosty zabieg, z drugiej strony wymaga wrażliwości i zaufania samemu sobie. Decydujące jest tutaj wspomnienie chwili, zapachu, koloru, klimatu. Jednym słowem impresja – tak powstało wnętrze, w którym chciałam zamknąć moje przeżycia z Dalekiego Wschodu i połączyć je z moim codziennym życiem. Wszystko zaczęło się od unikalnego i zachwycającego zarówno swym rozmiarem jak i rzeźbionymi motywami, bufetu. Jego zakup to oddzielna historia, którą opowiem przy innej okazji. Ten ponad 4 metrowy mebel zwraca uwagę każdego i jest sercem tej przestrzeni. To do niego dobrałam tło i pierwsze dekoracje. Zależało mi, aby przestrzeń była nieoczywista i nieprzesycona kolonialnym klimatem. Potem do bufetu doszedł stolik, który wygląda jakby był trawiony przez długie lata na dnie morza. Dodatki i adaptacje funkcji dopełniły reszty i tak powstał ten zakątek… Więcej o owym zakątku przeczytać można na stronach październikowego wydania „Czterech Kątów”, artykuł nosi nazwę „Obrazki z podróży”.  Serdecznie zapraszam :)

fot. Aleksander Rutkowski

Konkurs Malabelle

18 września 2012 przez Anna Rusiniak-Malinowska | Brak komentarzy

Ogłaszam wszem i wobec nowinkę, dzięki której możecie zdobyć bony o wartości 250 PLN, 150 PLN i 100 PLN do wykorzystania w naszym sklepie. Jak już zapewne się domyślacie owa nowina to nasz konkurs: „Poznaj nas bliżej”, który znajdziecie tutaj. Na naszej stronie FanPage  znajdziecie również resztę szczegółowych informacji dotyczących konkursu. Serdecznie zapraszam do zabawy :)

Z perspektywy zdjęć…

14 września 2012 przez Anna Rusiniak-Malinowska | Brak komentarzy

 Zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia…  już kiedyś pisałam o fotografii i potrzebie inspiracji. Wracam do tego tematu, gdyż stale mi on towarzyszy. Zdjęcia są dla mnie niczym fenomenalne obrazy na tle których pojawiają się kolejne, a razem z nimi nowe pomysły. Zdjęcia jako impresja, która zatrzymuje daną chwilę. Zdjęcia jako sztuka… nieokiełznana, pełna kreatywności a zarazem refleksji. Na poniższym zdjęciu pożółkłe, stare plakaty na ścianach tworzą niesamowity klimat wnętrza – od razu czuje się jakąś magię i przypomina niesamowitą scenografię wyśmienitego kina takiego jak: „Bazyl. Człowiek z kulą w głowie” – gdzie doświadczamy surrealistycznego obrazu rzeczywistości osadzonej w realnym świecie. Uwielbiam tego typu scenografię filmową, francuski reżyser przenosi nas w zupełnie inny świat. Wszystko tam jest takie surowe, industrialne, ale podane w ciepłych barwach, które sprawiają, że obrazy stają się miękkie i bajkowe. Kolejnym tego typu filmem jest „Hugo i jego wynalazek” wyreżyserowanym przez mojego ulubionego reżysera: Martina Scorsese. Zdjęcia bardzo pomagają w tworzeniu aranżacji wnętrza… Poniższe zdjęcie jest świetną inspiracją do stworzenia wnętrza na przykład artystycznego atelier na poddaszu lub salonu aktora teatralnego.

A w mojej wyobraźni wyglądałyby tak: przestrzeń artysty wypełniona kolorami pożółkłych ze starości ścian, które kiedyś były białe. Dużo sztalug i dymu papierosowego, który widoczny staje się w chwili kiedy słońce zagląda do wnętrza przez uchyloną firankę. Porozrzucane tuby farb, materiały które służą do przykrywania eksponatów – a są to kolorowe jedwabie, błyszczące i eleganckie w całym tym lekko przykurzonym wnętrzu. Sofy w kolorach miodu a może ciemnej zieleni, welurowe i pikowane z ciemno-brązową politurą. Dużo kapeluszy i świec. Dwie lampy z ciemno szarymi abażurami. Meble obdarte, które dzisiaj nazwalibyśmy vintage – widać na nich patynę z czasów bohemy, rewolucji – kiedy to powstawały niezapomniane do dziś dzieła sztuki… Poprzez wnętrze możemy wyobrazić sobie (niczym Sherlock Holmes) jego właściciela. A gdyby mieszkał w tym pokoju z pożółkłymi plakatami aktor. Zapewne byłby wysokim mężczyzną z głębokim głosem. Dostojny, tajemniczy i ciekawy osobowościowo o czym świadczy biała sofa w czarne listki. Czarna lampa o posturze kota kojarzy mi się z wyśmienitą powieścią Michaiła Bułhakova „Mistrz i Małgorzata” – tam też jest dużo surrealizmu, pomieszanego z magią… a może to ona zainspirowała mnie do stworzenia aktora teatralnego???

A poniższe zdjęcie przywołuje w myślach aranżację pokoju pozytywnie zwariowanej dziewczyny, a może nawet dojrzałej kobiety. Często się mówi, że wnętrze odzwierciedla duszę człowieka. Zakręcona dziewczyna zamieszkująca pokój pełen balonów może być osobą, która nie ma potrzeby otaczać się mnóstwem pięknych przedmiotów… Ciągłe spotkania z przyjaciółmi, wyjazdy i podróżowanie po świecie w zupełności jej wystarczają do bycia szczęśliwą. A może jest to scenografia jakiegoś przedstawienia a ona jest mimem tańczącym wśród balonów?

Tajemniczy kadr zdjęcia z niebieskimi szafeczkami, ogromnym talerzem, ogromną marchewką opartą o kuchenny blat i maluteńką parasolką… Wszystko to tworzy atmosferę magii i przywołuje niezapomnianą klasykę filmu typu:  ”Alicja w krainie czarów”.  Zapewne zdjęcie przedstawia nietypową aranżację domku dla lalek, ale jakże jest inspirujące poprzez postawienie surowej marchewki. Można sobie wyobrazić dziewczynę, która uwielbia powracać do dziecięcego świata. Jest pasjonatką i kolekcjonerką wszystkiego co jej przypomina przedstawienia teatralne z użyciem małych marionetek, które tak lubiła oglądać kiedy była dzieckiem. Zdjęcie jest ciekawe, ale zarazem trochę nostalgiczne, owiane tajemnicą a zarazem tęsknotą…  A może marchewka stanowi wielki teatralny eksponat użyty w przedstawieniu pt „Marchewkowe pole” a aranżacja tego małego pokoiku to również scenografia porzucona gdzieś wśród teatralnych kostiumów…

A kto mieszkałby w towarzystwie parasoli i żółtych lamp – pewnie Amelia :) Żyrandol na tym zdjęciu w roli latającego balonu, to kolejny niesamowity przedmiot, który wygląda jak duży, ozdobny, kilkuramienny kandelabr, który za pomocą balonu zawisł w powietrzu, a  jednocześnie stanowi rzeczywisty żyrandol. Biała podłoga dodaje charakteru całej kompozycji. Wyobrażam sobie, że jet to dom, w którym właściciele często przyrządzają wspólnie posiłki, zdrowo się odżywiają, uwielbiają wycieczki rowerowe i często w domu tym pachnie wypiekanymi ciastami i tartami. Ludzie Ci cieszą się życiem, lubią jego smaki i kolory, które nas otaczają… Nie wiem czemu, ale wyobrażam sobie, że wszyscy mieszkańcy tego wnętrza chodzą w trampkach :)

Często urządzamy wnętrza poprzez aprobatę świata zewnętrznego, zarówno znajomych jak i nieznajomych. A może tak zaszaleć i urządzić jeden pokój zgodnie z wszystkimi wariactwami naszej wyobraźni. Odrealniony zakątek naszej duszy byłby na pewno ciekawym miejscem do relaksu… Miłego weekendu  :)

fot: Christine Rudolph

 

Zabezpieczenie strony / Security check

Zauważyliśmy iż z Twojego IP wygenerowano bardzo dużą ilość zapytań do naszego serwera. W celu ochrony przed wirusami i spamem nałożyliśmy ograniczenia na Twój adres IP.

Our security system noticed large volume of connections from your IP. We have restricted access to our servers form your IP.

W celu zdjęcia blokady prosimy o podanie kodu z obrazka / To continue, please type the characters below:

CAPTCHA ImageOdśwież obrazek / Refresh image

Linki

  • Facebook
  • Instagram
  • Malabelle
  • Moim zdaniem
  • Nasz dom
  • Showroom Malabelle – film z otwarcia
  • Trusted Shops