Posty z tagiem "porcelana"

Spring to Life – nowa kolekcja Pip Studio

7 lipca 2017 przez Anna Rusiniak-Malinowska | Brak komentarzy

Zgodnie z zapowiedzią, która była w styczniu bieżącego roku, pragnę poinformować o nadchodzących nowościach – tadam! :) Mam przyjemność zaprezentować nasze pierwsze porcelanowe „perełki” z kolekcji „Spring to Life”. Wzory widoczne na dzbankach, kubkach, czy też  filiżankach, tym razem zaczerpnięty zostały z faktury dżinsowych spodni – nomen omen moich ulubionych spodni :))) Z pierwszą dostawą na naszych półkach zagości róż i biel. W sierpniu i wrześniu zawitają nowe kolory: przewodnia barwa kolekcji: niebieski (dżins :)) i zieleń. Projektantka marki –  Anke van der do ostatecznego wyglądu wzoru nowej kolekcji stworzyła szesnaście projektów, które jako niezależne warstwy zostały nałożone na każdy porcelanowy przedmiot. Dzięki temu uzyskany został efekt perfekcyjnego odwzorowania szczegółów.  Cała kolekcja „Spring to Life”  od sierpnia tego roku wchodzi  w stałą ofertę marki Pip Studio. Kobieca, subtelna, awangardowa i odważna – taka dla mnie jest właśnie porcelana Pip Studio :)

Spring to life51.004.053


spring to life 151.005.028 spring to life 3-kopia

51.005.030Malabelle - button do artykułu bloga (1)

51.005.029spring to life 5-kopia

fot. Pip Studio

„Happy products for happy people”…

17 listopada 2016 przez Anna Rusiniak-Malinowska | Brak komentarzy

Z wielką radością pragnę ogłosić, że jesteśmy wyłącznym dystrybutorem na terenie Polski marki Pip Studio. Od lat byłam związana z tą marką i darzę ich wzornictwo ogromną sympatią. Wszystkie kwiatowe ornamenty jakie znajdują się na produktach tej marki mają prawdziwą klasę. I choć nie przepadam za florystycznymi deseniami, tak te, naprawdę przypadły mi do gustu. Wysoka jakość wykonania, piękna kolorystyka, oryginalne wzory i bardzo pozytywna energia – którą daje nam właśnie ta dynamika barw. Wczoraj dotarła do nas pierwsza duża dostawa, a w niej dwie kolekcje: Royal i Royal White. Już zdobią nasz showroom na specjalnie dla nich przygotowanym miejscu :) Hasło przewodnie marki Pip Studio to:”happy products for happy people”.

malabelle_pip_studiomalabelle_pip_studio1mala_pip

 

 

Roos van de Velde

30 lipca 2013 przez Anna Rusiniak-Malinowska | 2 komentarze

Dzisiaj opowiem Wam o niesamowitej kobiecie, która pięknie urządziła swoje wnętrze – w pełnej harmonii, w zgodzie z naturą. Roos van de Velde jest artystką tworzącą niesamowite przedmioty i jest kobietą, która nigdy nie przestała marzyć. Odnalazła swój własny świat w pracy z porcelaną i w aranżacji własnego domu w jednej z belgijskich prowincji. Roos od wczesnych lat dzieciństwa miała swój własny świat, który był oderwany od rzeczywistości. Była znudzona chodzeniem do szkoły, siedzeniem w ławce i uczeniem się wzorów. W szkole przy monotonnym głosie nauczycieli rysowała swój lekko odrealniony azyl, w którym nie było ludzi, samochodów, ani dużych budynków. Jej świat wyglądał jak chata Robinsona Crusoe na bezludnej wyspie: bujna roślinność, mały dom z bali, kwiaty, zaglądające w okna. Pomyślała o wszystkim, w jej świecie  nawet potrawy były z liści. Te dziecięce szkice, sporządzane potajemnie podczas lekcji są do dziś przechowywane w zakurzonych zakamarkach jej strychu.

Większość z nas miała dziecięce marzenia, które z czasem rozproszyły się pod presją prawdziwego życia, ale nie u Roos de Velde – ona nie porzuciła swoich fantazji. Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Antwerpii i rozpoczęła swoją przygodę z ceramiką. Chciała odwzorować przyrodę, lecz lepka glina nie pozwalała na odwzorowanie takich form jak delikatne liście uginające się pod naporem wiatru, czy też lekkie kwiaty. Wtedy Roos zwróciła się w kierunku porcelany, która w końcu pozwoliła jej osiągnąć odpowiednią kruchość i delikatność, aby stworzyć naczynia porównywalne do form występujących w naturze. Okazało się, że o takich właśnie formach marzyła nie tylko ona, jej rękodzieła zaczęły być zamawiane przez drogie sklepy i restauracje, które są opisywane w przewodnikach z rekomendacjami Michelin (Guide Michelin).

Pozostając blisko swoich dziecięcych marzeń artystka kupiła gospodarstwo w belgijskiej wsi, co prawda nie jest to bezludna wyspa, ale za to budynek znajduje się w gęsto zarośniętym ogrodzie, dzięki czemu Ros może czuć się, jakby była z dala od cywilizacji. Jej dom urządzony został w bardzo prosty sposób i dzięki temu właśnie jest niesamowity. Niczego specjalnego nie trzeba było tam wymyślać. Zakupiona stodoła zbudowana jest z poobdzieranych ścian oraz grubych i szorstkich belek, a na podłodze znajduje się surowy kamień, którego jest tak dużo jak w wymarzonym domku z jej dzieciństwa. Pozostawało tylko odwzorować charakter obecnej tam natury – w postaci żywych roślin i innych naturalnych materiałów. Roślinność, która otaczała artystkę w jej bajecznym domu to głównie pnące rośliny oplatające różnej wielkości pnie i pniaki oraz wystające konary drzew. Poza kilkoma krzesłami, w domu nie ma mebli, które wykonane byłyby z innego materiału niż drewno. I nie chodzi tu o drewno starannie wykończone, lecz o naturalne z widocznymi sękami i pęknięciami.  Wokół las jak z bajki – lecz to nie on sprawia, że jej dom jest wyjątkowy – dzieje się tak dzięki białym i delikatnym kreacjom wykonanym przez Roos. Marzenia się spełniają – artystka właśnie w nich zamieszkała, rzeźbi swoje kwiaty, rysuje na japońskim papierze, gotuje z tego co rośnie w jej ogrodzie i nie ma cienia wątpliwości, że żyje w tym samym świecie, który pojawił się w głowie podczas nudnych lekcji matematyki.

fot. admagazine

Dom Bloomingville

5 grudnia 2012 przez Anna Rusiniak-Malinowska | Brak komentarzy

Dzisiaj wybierzemy się do domu Betiny i Simona Stampe: właścicieli duńskiej marki Bloomingville.  Razem z czteroma córkami mieszkają w starym domu, który  został  zbudowany w 1935 roku.  Jego wnętrza w zależności od pory roku, różnego rodzaju świąt jak i również samego nastroju właścicieli zmieniają swe oblicze.  Betina często dokonuje metamorfozy wystroju domu poprzez zmianę poduch, kap i innych drobnych dekoracji. W ich domu wszędzie znaleźć można przedmioty z Bloomingville: szklane, kolorowe butelki, świeczniki i lampiony, piękne, drewniane tace. Tace są wykonane z naturalnego drewna, dość grube i powiedziałabym nawet, że wyglądają bardzo  ”topornie”, ale to właśnie dodaje im niebywałego uroku. Świeczniki wypełniają niemalże każde wnętrze domu – obecne są nawet w łazience. Znalazłam również plecione kosze, lampy jak i drewnianą oraz bardzo urodziwą ławkę. W kuchni natomiast, dumnie stoi fioletowy kubek z jesiennej kolekcji 2012. Co do porcelany tej duńskiej marki, to mam też swoją ulubioną – nazwałam ją „Sixty”. Dlaczego tak ją nazwałam, z czym się kojarzy, jakie wspomnienia przywołuje i co wchodzi w jej skład możecie przeczytać w jednym z wpisów:  „Sixty, o niej i trochę obok niej”

  

Bloomingville to firma, która powoli jest coraz bardziej rozpoznawalna w naszym kraju. Ja bardzo ją lubię i to nie tylko za jej skandynawski design… W swoich zasobach mają bardzo dużo kreatywnych i unikatowych propozycji. W ostatniej, jesiennej kolekcji 2012 jeden z wazoników przedstawia mały, ceramiczny pistolet w złotym kolorze – a miejsce na kwiatek stanowi jego lufa. Musicie przyznać, że to dość oryginalna dekoracja :) Jeśli chcecie go zobaczyć to zapraszam do obejrzenia katalogu: Autumn 2012. Na naszych półkach również gości ta duńska marka, znajdziecie u nas ich różne ciekawe propozycje: poduchy, kolorowe butelki, pojemniki, klimatyczne świeczniki, oczywiście porcelanę Sixty i wiele innych. Serdecznie zapraszam :)

      

fot. Bloomingville

 

 

Porcelana „Sixty” – o niej i trochę obok niej…

8 czerwca 2012 przez Anna Rusiniak-Malinowska | Brak komentarzy

Picie aromatycznej herbaty jest jeszcze przyjemniejsze kiedy piję ją z mojej ulubionej filiżanki lub ulubionego kubka. Odpowiednio zaparzona potrafi dobrze nastroić na cały dzień.  Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam herbatę… Jestem również fanką herbacianych serwisów – nietuzinkowe i wyjątkowe filiżanki są obecne w każdej witrynie. Za parę lat z pewnością będę miała pełną szafę, gdyż nie mogę sobie odmówić co piękniejszych okazów, a jak wiecie wciąż poszukuje nowych:) Ostatnio zachwyciła mnie nowa kolekcja porcelany „Sixty” stworzona przez duńskich projektantów. Miseczki  w kropeczki i inne naczynia, które są miłe dla oka:)  Na szczególną wartość tej zastawy składa się ponadczasowy design, który przyciąga wzrok i  wywołuje uśmiech na twarzy. Smakołyki na niej będą cieszyć oko, choć i pusta wygląda imponująco. Duńscy projektanci zadbali o ciekawą kolorystykę i doskonałą jakość. Wśród niej znajdziemy: kubki, kubeczki, miski, mleczniki, filiżanki, pojemniki no i oczywiście talerze okrągłe i prostokątne, które jednocześnie mogą pełnić funkcję tacki. Gama kolorystyczna oczarowała mnie rzadko spotykanym połączeniem  zieleni z fioletem, żółtego i czerwonego z niebieskim czy też pomarańczu z brązem. Zastawa może być również gratką dla wszystkich zbieraczy kubków, którzy lubią aby każdy domownik miał swój kolor.

Nie zależnie od czego „w czym”, ważne jest również „jak”. Herbaciany rytuał, obecny w Japonii jest bardzo interesujący i niezwykle precyzyjny.  Ważny jest jego każdy element: odpowiednia temperatura wody, odpowiednie filiżanki, imbryczki, odpowiednia ilość liści herbaty, a nawet odpowiednia kolejność podawania jej gościom. W Japonii herbata  przez długie lata uważana była za towar ekskluzywny i wykwintny. Kultura jej picia powstała wśród mnichów zen, którzy spożywają ją według buddyjskiej filozofii. Uważają oni „Drogę herbaty” za kwintesencję doskonałości. W skład ceremoniału wchodzi parzenie, przygotowanie jak i same picie herbaty. Ważną rolę również podczas ceremoniału odgrywa odpowiednia atmosfera  jak i odpowiednie pomieszczenie. Każda czynność, kolejność czy gest  mają swoje przeznaczenie…

Kolejną odsłoną designu tej zastawy jest jej nostalgiczny charakter, przywołujący w myślach szalone wakacje, upalne dni i słoną wodę - wspomnienie dawnych lat. Wakacje w stylu biwakowym:  pod namiotami z kanapkami przyrządzanymi z przyjaciółmi na trawie… A kiedy stają przed oczami dawne lata, automatycznie wraca dylemat: „The Beatles” czy „Stones”? Klimat ten udało się uzyskać dzięki idealnemu połączeniu wzoru, kształtu i barwy. Forma i kolor zarówno harmonizują jak i równie dobrze wpasowują się w przeciwstawne konwencje: nowoczesną czy stylową. Ta rzadko spotykana cecha daje dodatkowy walor. Z pewnością nigdy się nie opatrzy, nie znudzi. Zestarzeje się razem z nami, stanie się nieodłączną częścią naszych codziennych rytuałów. No chyba, że nasze dzieci podczas jednej z kolejnych wizyt zapytają czy nie mogą zabrać jej do swoich domów bo tak bardzo przypomina im dzieciństwo i cudowne lata (pamiętacie wyjątkowy serial Wonder Years?).

Na temat porcelany „Sixty” zechciał się wypowiedzieć mój gość – a któż to? – a niech to zostanie tajemnicą… Myślę, że nie raz jeszcze będzie się wypowiadał na tym blogu – więc może wtedy się przedstawi :)

„Nostalgia lat sześćdziesiątych dziś powraca i jest widoczna na każdym kroku. Kolory i fasony pojawiają się w modzie. Z wielką mocą słychać ją wyraźnie w muzyce. Jeden z koncertów tegorocznego festiwalu opolskiego tematycznie był z tym zjawiskiem powiązany. Maja Kleszcz nagrała wspaniałą płytę. W modzie dyktat przejęły kolory. To wszystko słychać, widać i czuć. Chcemy jeszcze raz spróbować być wszechtolerancyjni, wolni i cieszyć się życiem. Tym razem z nowymi możliwościami, z większym rozmachem, jeszcze szybciej, jeszcze mocniej. Chcemy przeżywać na nowo ale z radosną domieszką naszych wspomnień – z tym wszystkim kojarzy mi się prezentowana porcelana. Jej charakter, design i look oddaje klimat minionych lat – nie w znaczeniu patyny czasu – a w znaczeniu wspomnień, kultury tamtych lat jak i trendów…”

 

 

 

Zabezpieczenie strony / Security check

Zauważyliśmy iż z Twojego IP wygenerowano bardzo dużą ilość zapytań do naszego serwera. W celu ochrony przed wirusami i spamem nałożyliśmy ograniczenia na Twój adres IP.

Our security system noticed large volume of connections from your IP. We have restricted access to our servers form your IP.

W celu zdjęcia blokady prosimy o podanie kodu z obrazka / To continue, please type the characters below:

CAPTCHA ImageOdśwież obrazek / Refresh image

Linki

  • Facebook
  • Instagram
  • Malabelle
  • Moim zdaniem
  • Nasz dom
  • Showroom Malabelle – film z otwarcia
  • Trusted Shops