Posty z tagiem "styl rustykalny"

Lofty lubią różnorodną stylistykę. Surowe wykończenia ścian, industrialne lampy w towarzystwie ciepłych mebli i puchatych poduszek prezentują się bardzo gustownie. Tą cechę posiada również holenderski design, w którym bardzo lubię połączenie tych miękkich i ciepłych dekoracji (niektórych nawet wręcz słodkich kwiatowych wzorów) z przemysłowym pazurem. Takie połączenia to zacne aranżacje, gdzie nie ma nudy, ani efektu „pudełka”. We wnętrzach, w których jest wszystko w jednej stylistyce i wszystko do siebie pasuje nie ma tak zwanej duszy, czyli klimatu i wszystkich cech, dzięki którym czujemy się w nim swobodnie. Wracając do naszych loftów pełnych przełamanej stylistyki z efektownymi elementami. Pierwsze zdjęcie – punkt główny to krzesła… bardzo odważne krzesła – przełamujące przemysłowy klimat. Krzesła są tu gwoździem programu i z pewnością gdy stały w sklepie lub na jakimś targu staroci mało osób pomyślałoby o umieszczeniu ich właśnie w takiej przestrzeni. Podobnie jest z indyjskimi, rzeźbionymi drzwiami na drugim zdjęciu, połączone z nowoczesnym stolikiem kawowym i skórzanymi kanapami, rodem wyjętymi z męskiego gabinetu tworzą oryginalną, wybuchową mieszankę – nie wspominając o przepięknych loftowych oknach, które z pewnością nie przywołują klimatów orientalnych. U nas w showroomie też mamy taki element – są to orientalne lampy wysokie na prawie 3m. Drewno tekowe z wzorem cegiełki i czarnym abażurem można powiedzieć ma się nijak do skandynawskich dekoracji… a jednak nieskromnie powiem wygląda to bardzo dobrze – w asyście czarno-białej tapety z saksofonem naprawdę tworzy wspaniały duet… Zapraszam do zobaczenia tego połączenia w rzeczywistości,a przy okazji na pyszną kawę :)

loft3 loft10 loft11

A nad jeziorem Czorsztyńskim…

18 grudnia 2016 przez Anna Rusiniak-Malinowska | Brak komentarzy

… odbyła się sesja pięknego domu dla magazynu „Dobre Wnętrze”. Dom zbudowali architekci, którzy prowadzą w Warszawie swoje pracownie architektoniczne… Szarości, antracyty i czernie połączone z drewnem – „wkład nowoczesnej architektury w tradycję budowania na Podhalu” A w środku na suficie drewno, a na podłodze beton i mnóstwo naszych drobiazgów: lampiony, talerze i filiżanki Madam Stoltz (jedne żółte, drugie czarne), drewniane samochodziki – rodem z Laponii i mnóstwo innych drobiazgów :))) Magiczny dom, gdzie nawet owca odłączyła się na chwilę składając sąsiedzką wizytę :))) Cieszymy się, że mogliśmy być częścią tej sesji – dziękujemy <3

dobre042_DW_12_16_03_pdf

dobrewne dobrewnetrze

 

Kwiaty we wnętrzach… Hit czy kit ?

4 grudnia 2016 przez Anna Rusiniak-Malinowska | Brak komentarzy

Czy kwiaty zawsze muszą być w angielskich klimatach ? Hans Blomquist pokazuje, że nie koniecznie. Kocham kwiaty – w szczególności te zwykłe, polne. Chociaż peonie w delikatnym różu też wkradają się w serce me… Nie wiem jak Wy, ale ja wzór kwiatowy kiedyś, kiedyś kojarzyłam z kiczem. Przywoływał we mnie takie obrazy kwiatuszków na dzbanuszkach widywane gdzieś tam na kiermaszach (które zresztą uwielbiam i mogłabym łazić po nich godzinami). Te dzbanuszki z kwiatuszkami mają swój własny charakter. Idealnie pasują do domków na wsi, gdzie jedziemy odpocząć… Domy nad jeziorami, drewniane bale to wszystko z takimi kwiatuszkami układa się w całość… a kwiaty w mieście? Na poduchach, kapach, firanach, czy można je przedstawić w oryginalny sposób? Odpowiedź brzmi: tak – jeśli użyjemy tego wzoru z odpowiednim umiarem. Kiedyś, kiedyś nie rozróżniałam tych niuansów i najzwyklej w świecie zamknęłam się na kwiatowe wzory… do pewnego czasu. Dzisiaj doceniam je, mało tego bardzo lubię (największym dowodem na to jest porcelana Pip Studio cała w kwiatowych wzorach). Kwiaty we wnętrzach mogą prezentować się z wielką klasą i uciechą dla oka… mogą również namieszać w stylistyce i popsuć smak wnętrza… Wszystko musimy dobierać do stylistyki, architektury i miejsca… Dobrze jest pamiętać, że kwiaty we wnętrzach są jak każdy inny element dekoracyjny, którym możemy podbić estetykę aranżacji lub ją całkowicie popsuć…

hans2 hans1 hans

Bar Botanique – kiedy zieleń miesza się z zielenią :)

15 listopada 2016 przez Anna Rusiniak-Malinowska | Brak komentarzy

 Zielony kolor podobno uspakaja… mnie z pewnością :) zieleń zajmuje specjalne miejsce w mojej duszy i w sercu. Uwielbiam ten kolor za to, że jest naturalny, kojarzę go z lasem, bujną roślinnością, elegancką i długą suknią w soczystej zieleni (przyznam się Wam, że niedawno właśnie taką nabyłam – suknię moich marzeń w kolorze zielonym… długa do kostek z szafirowymi zapięciami przy mankietach:)). Poza tym zieleń ma w sobie głębię – nie każdy kolor to potrafi – obok zieleni stoi niebieski a połączenie tych dwóch barw jest moim szaleństwem totalnym. I taki właśnie jest Bar Botanique w Amsterdamie – tak więc nie mogło go zabraknąć na blogu :) Przepełniony zielenią z lustrami zawieszonymi w abstrakcyjnych aranżacjach wprawiających nas w małą zadumę… Mnóstwo zieleni z dodatkiem deep blue :)

ps. dawno mnie nie było, ale właśnie wróciłam i będę dwa razy w tygodniu – wszystkich, którzy lubią „mnie czytać i oglądać” serdecznie zapraszam :)

bar-botanique-by-studio-modijefsky-amsterdam-o Bar-Botanique-Cafe-Tropique_discover-a-rainforest-like-feel_BOTANIQUE_02 bar-botanique-studio-modijefsky-amsterdam-dutch-netherlands-green-forest-rainforest-tropical-foliage-_dezeen_1568_16 bar-botanique-studio-modijefsky-amsterdam-maarten-willemstein-16 barbotaniqueamsterdam1 framemag_bar_botanique_amsterdam_studio_modijefsky_frameweb05

źródło: www.barbotanique

Powroty z Claire Basler…

10 lipca 2016 przez Anna Rusiniak-Malinowska | Brak komentarzy

Wróciliśmy z bajecznego miejsca położonego na Mazurach wśród jezior i łąk pełnych polnych kwiatów. Uwielbiam polne kwiaty za ich delikatność i tajemniczość – często widzę je na łące pośród szumiących traw i nie dostrzegam z oddali ich piękna i uroku – schowane i takie skromne – personifikuje je trochę, ale lubię w ten sposób opisywać przyrodę…

claire_basler_malabelle_blogaccueil

Pozostając w tematyce pięknych polnych kwiatów, zachwyciły mnie  one również w pracach francuskiej artystki Claire Basler, która zamieszkuje i jednocześnie pracuje w zamku Chateau de Beauvoir na obrzeżach Paryża. Zamczysko stało przez 40 lat opuszczone, więc malarka zdecydowała się na renowację, podczas której zamieniła swą rezydencję w tajemniczy ogród…

clairebasler_blogmalabelle

1234

Claire Basler niemal każdy zakątek oprawiła polnymi kwiatami i zielenią malując prawdziwe dzieła sztuki na ścianach i sufitach. Zamek otoczony bujną roślinnością na zewnątrz wnosi ją do środka poprzez piękne kompozycje Claire.  Artystka tworzy również bardzo duże kompozycje z naturalnej roślinności i umieszcza je w salonach – są one jej inspiracją a jednocześnie idealnym uzupełnieniem sztuki jaką tworzy.

malabelle_blog_claire_basler1
malabelle_blog_claire_basler
chateau-de-beauvoir-claire_mq
blog_malabelle_claire_basler 

Sztuka zawsze mnie wciągała, ma w sobie jakąś magię, której nie potrafię się oprzeć –  jest pełna zakamarków nie odkrytych jeszcze przez nikogo, pełna emocji, których nie można opisać słowami, wywołuje tyle uniesień… jest moją pasją…

claire1claire

m6 m7 m22 13237868_1746667532230459_8545320895334630537_n

fot. clairebasler.com

 

Zabezpieczenie strony / Security check

Zauważyliśmy iż z Twojego IP wygenerowano bardzo dużą ilość zapytań do naszego serwera. W celu ochrony przed wirusami i spamem nałożyliśmy ograniczenia na Twój adres IP.

Our security system noticed large volume of connections from your IP. We have restricted access to our servers form your IP.

W celu zdjęcia blokady prosimy o podanie kodu z obrazka / To continue, please type the characters below:

CAPTCHA ImageOdśwież obrazek / Refresh image

Linki

  • Facebook
  • Instagram
  • Malabelle
  • Moim zdaniem
  • Nasz dom
  • Showroom Malabelle – film z otwarcia
  • Trusted Shops